Nawyki - przekonania

Zwykle uważamy, że „do szczęścia” brakuje nam czegoś… Dążymy więc usilnie, by to zdobyć, kupić, wywalczyć… lub posiąść jakąś cudowną wiedzę. Okazuje się jednak, że jest wiele rzeczy, których trzeba się UWAGA – oduczyć!!!, by nasze życie stało się szczęśliwsze i pełne wartości. Co to takiego?

Gromadzimy wokół siebie nie tylko przedmioty, ale również przekonania i nawyki. Często są one jak mur, który odgradza nas od nowych perspektyw, radości, możliwość rozwoju, lepszego samopoczucia. Pracujemy na nie latami, nie mając nawet świadomości tego. Bagaż ciąży…, a my kwitujemy "takie jest życie". 

Porządki w głowie

Przyjrzyjmy się sobie, swojej postawie i zacznijmy pozbywać się tego, co bardziej nas niszczy, niż pozwala wzrastać. Przekonań, które w nas często tkwią i czynią nieszczęśliwymi.

ODUCZ się – przestań myśleć, że: 

  • Tylko szczęście się liczy – tak bardzo pragniemy być szczęśliwi, że aż nas to prowadzi do poczucia smutku i silnego stresu. Walcząc o szczęście, bywa że żyjemy we frustracji. Wszelką energię kierujemy np. na pracę – uznając, że przykładowo awans=więcej pieniędzy=dom=szczęście. A co przez te klika miesięcy czy lat, które spędzimy, by awans uzyskać? Nie traktujmy szczęścia, jak projektu do realizacji, uczmy się przyjmować to, co niesie życie, czerpać z tego, co tu i teraz. Dążenie do szczęścia – bieg za cieniem?
     
  • Problemy są problem - nie da się ich wyeliminować, kupić licencji na ich brak. Są integralną częścią naszego życia… Od naszego podejścia zależy, czy doprowadzą nas na skraj wyczerpania nerwowego, czy też uznamy, że są po to, by je rozwiązywać… i potraktujemy jak wyzwanie. Nie koniec, ale często początek, nowej, innej drogi.
     
  • Bo co ludzie powiedzą? – mało jest osób, które nigdy sobie nie postawiły tego pytania. Być może przemknęło ono gdzieś tylko delikatnie w myślach, powodując krok w tył. Strach przed wyśmianiem, niezrozumieniem, przed byciem "innym" paraliżuje i odbiera siłę do działania. Wyobraź sobie kim byś był, czym się zajmował, gdyby nie miało dla Ciebie znaczenia – co powie, pomyśli otoczenie? Ile razy wycofałeś się z czegoś tylko dlatego, że "może się nie udać i będą się nabijać", uznają Twój pomysł za fanaberie, coś głupiego? Czy rzeczywiście warto rezygnować z marzeń, pomysłów na siebie, bo może się to wiązać z krytyką? 
     
  • Porażka to koniec – chcielibyśmy odnosić sukcesy, a widmo porażki jest jak kubeł zimnej wody na głowę. Zapominamy, że to właśnie porażki potrafią stać się początkiem niebywałych sukcesów, źródłem doświadczenia, które w życiu procentuje. Grunt to się nie załamywać, jeśli już się zdarzą – wyciągać wnioski i iść dalej. Kto nie próbuje – ten nie wygrywa.

 

 

  • Przeszłość zniszczyła przyszłość - rany z przeszłości, błędne decyzje (często innych) rzutują na nasze życie – jedni rozpamiętują w nieskończoność, inni zatapiają się w nienawiści, chowają urazy niczym skarb. Przeszłość ciąży, ciągnie w dół, nie pozwala się rozwijać… To może być trudne i bolesne, ale nie pozwól, by przeszłość determinowała Twoją przyszłość. Jeśli widzisz, że nie możesz sobie sam poradzić, poproś o pomoc psychologa, zapisz na terapię. PS nie patrz na to "Bo co ludzie powiedzą" – zadbaj o siebie (i przy okazji – o swoich bliskich). 

Myśli pod lupą

Myśli czy przekonania, które sabotują nasze działania mogą być bardzo różne – paleta jest bardzo szeroka. Przyjrzyjcie się temu, co zwykle pojawia się w waszych głowach w sytuacjach stresujących, trudnych, gdy musicie podjąć decyzję, zdecydować o czymś ważnym, gdy myślicie o sobie, czy innych… Jakie zdania się najczęściej powtarzają, jaki jest ich wpływ na wasze życie? Czy chcecie im ulegać, czy to dobre dla was? Już sam fakt uświadomienia sobie tego, pomoże wam bronić się przed przekonaniami, które was niszczą. 

 

Warto przeczytać:
Wewnętrzny sabotaż, czyli gdy nigdzie nie jestem na 100%