Medytacja

Czy medytując wpływamy również na świat wokół nas? Oczywiście! Podczas medytacji redukujemy swój poziom stresu i budzi się w nas wewnętrzny spokój.

Dzięki temu zaczynamy działać w swoim życiu codziennym w sposób bardziej intuicyjny i kreatywny oraz podchodzimy do spotykających nas sytuacji z większą empatią, zrozumieniem i akceptacją. To nieuchronnie wpływa na jakość naszych relacji – zarówno tych głębokich, które mamy z rodziną i przyjaciółmi, jak i tych biznesowych, czy zupełnie przelotnych. Gdy zaś jesteśmy w naszych relacjach bardziej wyrozumiali, spokojni i empatyczni, nieświadomie wpływamy też na życia tych, których spotykamy.

„Kiedy rozwijamy serdeczność, kształtujemy również innych. W miarę jak stajemy się milszymi ludźmi, nasi przyjaciele, sąsiedzi, rodzice, partnerzy i dzieci doświadczają mniej gniewu, przez co sami stają się bardziej serdeczni, współczujący i harmonijni. Atmosfera, w jakiej żyjemy, wypełnia się szczęściem, co doskonale wpływa na nasze zdrowie, a być może nawet przedłuży nam życie.” – Dalajlama
 
Ale to nie wszystko. Okazuje się, że pozytywne wibracje, jakimi zaczynamy emanować podczas praktyki medytacji, działają na dużo głębszym i subtelniejszym poziomie niż nam się wydaje…

Co dokładnie dzieje się między sercem a sercem?

„Koncepcja wymiany energetycznej pomiędzy dwojgiem ludzi jest kluczowa dla wielu starożytnych praktyk uzdrawiania. Była ona zawsze poddawana w wątpliwość przez naukę Zachodu ze względu na brak wystarczających dowodów potwierdzających istnienie takowej energii tudzież zjawisk uzdrawiania, jakie mogą zachodzić za jej pośrednictwem. Fakt, że ludzkie serce generuje najpotężniejsze pole elektromagnetyczne w naszym ciele, połączony z naszym odkryciem, że pole to w sposób mierzalny naukowo staje się bardziej harmonijne w miarę jak człowiek zaczyna odczuwać więcej szczerej miłości czy wdzięczności, zawiódł nas do przeprowadzenia badania nad tym, w jaki sposób pole elektromagnetyczne serca może prowadzić do faktycznej wymiany energii pomiędzy dwojgiem ludzi” – mówią naukowcy z instytutu HeartMath w swojej publikacji Science of the Heart (Nauka o sercu).
 
Naukowcy Ci już wcześniej odkryli, że harmonijny, koherentny rytm serca sprawia, że w naszym mózgu występują częściej fale alfa, charakteryzujące stan medytacji, wyciszenia – w stanie tym dużo łatwiej jest przyswajać nową wiedzę oraz budzi się w nas kreatywność. Odkryli również, że serce zaczyna bić w swoim koherentnym, najbardziej optymalnym i zdrowym rytmie wtedy, gdy człowiek odczuwa pozytywne, szczere uczucia: takie jak wdzięczność, akceptacja czy miłość. Postanowili więc sprawdzić: w jaki sposób pozytywny stan emocjonalny jednej osoby może wpływać na drugą, bez żadnego kontaktu fizycznego ani werbalnego?
 
A więc badanie czas zacząć. Posadzono twarzami do siebie dwie osoby w odległości około półtorej metra – zmierzono, że mniej więcej na taką odległość promieniuje pole elektromagnetyczne naszego serca. Jedna osoba była trochę zdenerwowana – można było zaobserwować to na wykresach przedstawiających rytm bicia jej serca oraz częstotliwość fal mózgowych. Druga osoba była doświadczonym praktykiem medytacji. Jej zadanie polegało na tym, by bez wiedzy osoby numer jeden wprowadzić się w stan koherencji, poprzez świadome odczuwanie pozytywnych uczuć.
 
Wyniki tego badania były zaskakujące. Naukowcy ze zdumieniem obserwowali wykresy obrazujące rytm serca i fale mózgowe obu osób. W miarę jak jedna osoba wprowadzała się świadomie w stan „pozytywnych wibracji”, coraz bardziej harmonijnie zaczynało bić serce nie tylko jej… ale też jej zdenerwowanego partnera! Po chwili można było też zobaczyć znaczącą zmianę w jakości fal mózgowych partnera – pojawił się stan alfa, wskazujący na to, że osoba ta musiała wyraźnie się uspokoić. Zadziwiające?
 
„Serce wytwarza najpotężniejsze pole elektromagnetyczne w całym naszym ciele. Gdy przyjrzeliśmy się bliżej analizie pola magnetycznego serca, odkryliśmy, że nasze uczucia i emocje są dosłownie w nim "kodowane". Okazuje się więc, że gdy zmieniają się nasze uczucia, ma to wpływ na nasze serce i jego pole elektromagnetyczne, które jest tak szerokie, że… może także wpływać na osoby, które znajdują się wokół nas. Jesteśmy wszyscy głęboko ze sobą połączeni. Teraz mamy na to dowód. To, co robimy i czujemy naprawdę ma znaczenie.” – Rollin Mccraty, dyrektor działu badań instytutu HeartMath

Serce jak wahadło zegara

Działanie mechanizmu swoistej „wymiany energetycznej” pomiędzy dwojgiem ludzi można łatwo zrozumieć poprzez analogię z wahadłem zegara:

Serce„Wynalazca zegara z wahadłem, Christian Huygens, miał na ścianie swojej pracowni kolekcję takich zegarów. Pewnej nocy, kiedy już położył się spać, dotarło do niego nagle, że wszystkie wahadła kołyszą się zgodnie, choć był pewien, że zaczynały każdy w swoim rytmie i tempie. Wstał zatem i pomieszał rytmy wahadeł. Ku jego zdumieniu po pewnym czasie wszystkie wahadła znów kołysały się w jednym rytmie. Wówczas, w XVII wieku, wynalazca nie potrafił wyjaśnić zjawiska synchronizacji wahadeł. Uczynili to dopiero późniejsi uczeni. Odkryli oni mianowicie, że największe wahadło, mające najsilniejszy rytm, wciągało inne wahadła w synchronizację ze sobą. Stwierdzono, że zjawisko to, nazwane współbrzmieniem bądź dostrojeniem (entrainment), jest rozpowszechnione w naturze. Kiedy wszystkie biologiczne systemy naszego ciała są ze sobą w harmonii, systemy te pracują w najbardziej efektywny sposób, a w rezultacie my czujemy się lepiej.

Najsilniejszym biologicznym oscylatorem w organizmie człowieka jest serce – pełni ono taką rolę wobec pozostałych systemów, jak tamto wahadło o najsilniejszym rytmie: wymusza na innych systemach organizmu swój rytm. A zatem kiedy jesteśmy w stanie głębokiej miłości lub pełnego zadowolenia, nasz mózg wchodzi w synchronizację z harmonijnymi rytmami serca. Zaobserwowano, że gdy fale mózgowe wchodzą w unisono z rytmami serca, u człowieka wysubtelnia się intuicja i rośnie dobre samopoczucie.

 
Serce dostosowuje do swojego rytmu nie tylko inne systemy oscylacyjne w organizmie, ale może wpłynąć także na inne serca i organizmy, nawet na duże dystanse, jeśli jest dostatecznie mocne, co oznacza silne działanie magnetyczne."

Legendarna grupowa medytacja

A czy pomyślałbyś kiedykolwiek, że grupowa medytacja może prowadzić nawet do zmniejszenia poziomu przestępczości w danym mieście? Grupa 27 naukowców z Waszyngtonu postanowiła przekonać się, czy jest to możliwe.
 
Do eksperymentu zaproszono łącznie 4000 osób z całego świata, doświadczonych praktyków medytacji. To prawie tyle, ile ludzi mieści się na małym stadionie. Osoby te pochodziły z różnych kultur, środowisk i wyznawały różne religie. Ich cel był jeden: świadomie wysyłać w świat pozytywne wibracje współczucia, miłości i spokoju. Cały eksperyment trwał aż 8 tygodni – przez ten czas liczba osób medytujących stopniowo zwiększała się, aż z 700 osiągnęła 4000 osób medytujących. Wynik, jaki osiągnięto w Waszyngtonie, mieście niegdyś znanym z przestępstw, był zadziwiający i daleko wykraczający ponad oczekiwania naukowców. Liczba zabójstw, gwałtów, napaści i kradzieży spadła podczas trwania całego eksperymentu łącznie o 48 procent! To fakt, przed którym trzeba zdjąć czapki z głów.

A jaki jest Twój wkład w poziom świadomości na świecie?

To pytanie, które warto zadać sobie nie tylko raz, ale każdego wieczora przed pójściem spać. Czy przyczyniałeś się dziś do siania na świecie złości, niepokoju, stresu, czy może autentyczności, spokoju i empatii? Pamiętaj: jesteś tym, co dajesz innym. W momencie, gdy dzielisz się z kimś swoją złością i stresem, sam wzmacniasz to w sobie.
 
Jeśli czujesz teraz, po lekturze tego artykułu, że masz w sobie na tyle motywacji, by świadomie wesprzeć świat swoimi „pozytywnymi wibracjami”, koniecznie spróbuj niżej opisanej medytacji.

Medytacja: dzielenie się pozytywnymi wibracjami

Poniższa medytacja jest wspaniałym narzędziem, które pomoże Ci nie tylko podnosić Twoje osobiste wibracje, ale także świadomie dzielić się nimi ze wszechświatem. Po co? By i Tobie i nam żyło się lepiej. Ponadto pomoże Ci budować pełne empatii i szacunku podejście do drugiego człowieka i świata.
 
Usiądź z prostymi kręgosłupem. Możesz siedzieć po turecku, w lotosie lub na krześle – nie ma to większego znaczenia. Staraj się jednak nie opierać o nic swoich pleców, aby uzyskać postawę ciała najbardziej sprzyjającą koncentracji. Weź kilka głębszych oddechów i rozluźnij się. Zamknij oczy.
 
Obserwuj swój oddech. Obserwuj każdy swój wdech i każdy swój wydech. Staraj się oddychać jak najbardziej płynnie, tak aby każdy wdech od razu przechodził w wydech, bez zatrzymania pomiędzy.
 
Nadal będąc świadomym przepływu swojego oddechu, skup się teraz na tym obszarze Twojego ciała, w którym znajduje się Twoje serce, dokładnie po środku klatki piersiowej. Możesz sobie teraz wyobrazić, że oddychasz „przez” serce. Tak, jakby każdy Twój wdech „wchodził” przez serce, a każdy wydech „emanował” na zewnątrz.
 
Zobacz teraz wokół siebie osoby, które są Ci bliskie i drogie, i nadal oddychając głęboko, poczuj w swoim sercu ogromną wdzięczność, miłość i akceptację, jakimi je darzysz. Napawaj się tym uczuciem. Wzrastaj w nim. Zauważ też, jak pogłębia się Twój oddech, gdy przywołujesz te pozytywne odczucia.
 
Postanów teraz podzielić się tym, co czujesz w swoim sercu, z całym światem. Wyobraź sobie, jak Twoje „pozytywne wibracje” spokoju, wdzięczności i miłości, rozchodzą się z Twojego serca we wszystkich kierunkach i zalewają cały świat i wszystkie istoty go zamieszkujące – nie tylko ludzi, ale też królestwo roślin, zwierząt i rzek. Bądź pewien, że jest w Tobie tak dużo, tego co dobre, że bez trudu wystarczy, by wywołać uśmiech na każdej twarzy obecnej na świecie. Możesz też wyobrazić to sobie, jako rozprzestrzeniające się z Twojego serca i zalewające świat światło, jeśli będzie tak dla Ciebie łatwiej. Jak się z tym czujesz?
 
Pamiętaj, aby nie zapomnieć podzielić się tym, co dobre, z osobami, które „lubisz inaczej” ;-)
 
Gdy wprawisz się już w praktyce tej medytacji, możesz też próbować świadomie siać pozytywne wibracje, gdziekolwiek jesteś: w autobusie, idąc do sklepu czy rozmawiając z szefem w pracy. Wystarczy wtedy, że przeniesiesz swoją uwagę na serce i "wyślesz" z niego w przestrzeń wokół Ciebie i do otaczających Cię ludzi, roślin i zwierząt, nagromadzoną w nim wdzięczność, miłość, szacunek i akceptację. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak może to wzbogacić Twoje życie!