Każdy z nas na co dzień odczuwa negatywne emocje w zetknięciu z irytującymi okolicznościami. Autobus przepełniony, a obok siedzi osoba, która na wolnym miejscu położyła torbę? Światło zmienia się na zielone, a kierowca przed tobą dopiero włącza jedynkę? Uwaga! Naukowcy ostrzegają, że stres, który odczuwamy w związku z codziennymi sytuacjami może doprowadzić do poważnych problemów psychicznych nawet po kilkunastu latach.

Jeśli nie masz na coś wpływu – odpuść

 

Rada – jeśli nie masz na coś wpływu – odpuść. Nie pozwól, aby irytacja zadomowiła się w twojej głowie i zbudowała sobie tam przytulne gniazdko, bo narastający stres, z którego nawet często nie zdajemy sobie sprawy, wyniszcza organizm i może skutkować poważnymi zaburzeniami zdrowia psychicznego.

 

Co to znaczy, że nie zdajemy sobie sprawy ze stresu? Codzienne stresogenne sytuacje są dla nas normą. Oglądamy film, który w najważniejszym momencie przerywa reklama, a my reagujemy nerwowością. Dlaczego? Przecież dobrze wiemy, że tak jest zawsze! Że filmy przerywane są reklamami, a na dodatek w momentach, które spowodują, że po reklamie nadal będziesz chciał oglądać, żeby dowiedzieć się, co się stało. Po co się więc irytować? Czy nie lepiej zasiadając przed telewizorem zaplanować sobie schemat “działań” na czas reklam? Podczas pierwszej przerwy zrobię sobie herbatę, podczas drugiej spróbuję sprać plamę z koszulki, itp. Choćbyś nie wiem co robił, nic nie zmienisz, więc albo dostosuj się do sytuacji, albo nie doprowadzaj do niej – zamiast tego obejrzyj film na DVD.

 

KURSY ONLINE:
8 razy Odporność dla Firm8 razy O
Program stworzony do walki ze stresem

 

Inna sytuacja to korki. Dojazd do i z pracy zajmuje godziny, ale choć wiesz, że korek był wczoraj, przedwczoraj i każdego poprzedniego dnia, siedzisz w samochodzie jak na rozżarzonych węglach i masz ochotę ciskać przekleństwami, w duchu lub nawet na głos wypowiadając epitety skierowane do osób jadących przed tobą. Czy to coś zmieni? Dobrze wiesz, że nie. Że dzisiejsza jazda niczym nie będzie się różniła od wczorajszej, i że jutro również będzie tak samo. Jeśli więc droga, którą jedziesz jest jedyną, którą możesz wybrać, aby dostać się od A do B, zrób coś, aby ją sobie uprzyjemnić i spróbować zapomnieć o niedogodnościach. Najlepszym pomysłem są audiobooki – kiedy wciągniesz się w historię, nawet nie zauważysz, kiedy dotrzesz do celu. Możesz też w samochodzie słuchać poradników online, najlepiej tych, które pomagają pogodniej spojrzeć na życie i walczyć ze stresem.

 

Często zdarza się też taka sytuacja. Chodzisz po sklepie, przechodzisz obok kasy, przy której prawie nikogo nie ma. Zadowolony dalej spacerujesz pomiędzy półkami i wkładasz kolejne produkty do koszyka. Podchodzisz do kasy, a tam całkiem długa kolejka. Wystarczy moment, żeby się zagotować, i prawie widać, jak z uszu leci ci para, na usta cisną się brzydkie słowa, a na dodatek kolejka obok porusza się jakby szybciej…. Czujesz wszechogarniającą bezsilność, która zjada cię od środka. Naprawdę na to pozwolisz? A nie lepiej wziąć parę głębokich wdechów i znaleźć sobie zajęcie na czas oczekiwania? Włącz w słuchawkach ulubioną muzykę, wykorzystaj ten czas na zaplanowanie wieczoru, sprawdź w komórce co leci w kinie, wyślij rodzicom fajną fotkę ich wnuka i zapytaj co u nich słychać. Możesz też zabawić się w detektywa i próbować odgadnąć styl życia osób stojących przed tobą sądząc po produktach, które wykładają na taśmę. Pamiętaj, będziesz stał góra kilkanaście minut. W czasach PRL po papier toaletowy, kawę i wędliny kolejki ustawiały się już wieczorem i wszyscy jakoś żyli!

 

Kolejka w PRL

zdj. finanse.wp.pl

 

Przykłady codziennych sytuacji, które wyprowadzają człowieka z równowagi można mnożyć. Czasem są to małe irytujące rzeczy, czasem całkiem spore sytuacje. Zachowanie dystansu do tych pozornie nieszkodliwych okoliczności jest dla ciała równie ważne jak zdrowa dieta. Jak podkreślają naukowcy, codzienna dawka irytacji, której się poddajesz (czasem nawet nie zdając sobie z tego sprawy, ponieważ stresogenne sytuacje niejako "wrastają" w życie) nawet po kilkunastu latach może skutkować stanami niepokoju i zaburzeniami zdrowia psychicznego.

 

Codziennie stoimy w korkach, codziennie znajdzie się ktoś, kto nie posprząta po psie, codziennie wdajemy się w konflikty z różnymi ludźmi. To wszystko stało się częścią życia i to, że krew napływa nam do głowy, a pięści się zaciskają wydaje się nam czymś normalnym i przyjmujemy, że tak musi być. Te małe rzeczy jednak zatruwają nam życie i po jakimś czasie może się okazać, że potrzebna będzie pomoc psychologa, aby pozbyć się balastu narastającej w nas przez lata złości. Kluczowa jest więc zmiana sposobu reagowania na stres, a przede wszystkim uświadamianie sobie, że dana sytuacja wyzwala w nas złe emocje, aby móc z tym walczyć i odzyskać spokój.