Yarn bombing - słoń

Każdy z nas spotkał się z jakąś formą graffiti – mniej lub bardziej artystyczną. Czy wiece jednak, że spray można zastąpić włóczką, a na całym świecie rośnie liczna osób, która ubiera swoje otoczenie i jego elementy w kolorowe wdzianka?

Yarn bombing, czyli bombardowanie włóczką, to swego rodzaju forma graffiti – nie polega jednak na malowaniu na murach i innych powierzchniach. Farbę zastępuje się wydzierganymi z włóczki wymyślnymi wzorami, kolorowymi dzianinami. Tym samym nie dochodzi do dewastacji obiektów/zabytków, które zyskują nową „twarz” – jest to tymczasowe i łatwe do usunięcia. Można powiedzieć, że osoby pasjonujące się tą formą oddziaływania na otoczenie, dążą do stworzenia jego bardziej optymistycznego i radosnego wizerunku, ocieplenia szarego „klimatu” miasta, domu, miejsca, w której żyją. Przestrzenie stają się pełne barw i emanujące radością.
 
Włóczką pokrywa się wszystko, co tylko twórcy instalacji może przyjść do głowy – barierki, samochody, autobusy, kosze na śmieci i posągi, klamki, ławki itp. Ograniczeniem jest tylko fantazja i ilość „mocy przerobowych”. Im więcej kreatywnej inwencji i wyobraźni, tym projekt bardziej zaskakujący. 
 
Ubrać można też wielkiego…… byka;)
 

Aktywne spędzanie czasu – opleść włóczką świat

Ubieranie przestrzeni ma coraz więcej swoich pasjonatów na całym świecie. Rodzą się coraz ciekawsze i piękniejsze pomysły na „włóczkowe stroje”. Aby zwiększyć powierzchnię oddziaływania ludzie łączą się w grupy, umawiają na wspólne „tworzenie”. Im więcej wydziergają, tym większe obiekty można pokryć. Jako ciekawostkę można podać pomysł na stworzenie ogromnej instalacji na moście w centrum Pittsburgha (USA). Jego realizacja planowa jest na w lato 2013 r. w ramach akcji Knitting Pittsburgh Communities Together, One Bridge at a Time. Trwają obecnie rozmowy w celu uzyskania zgody właściciela mostu oraz zapewniania bezpieczeństwa projektu podczas jego trwania. Wszystkie działania mają na celu świętowanie historii  Pittsburga, jako miasta mostów i stali oraz regionu, w którym kwitnie współczesna sztuka i rozwija scena artystyczna.
 
Jednoczą się lokalne społeczności, aby zgromadzić odpowiednio dużą ilość materiału, by projekt mógł zostać przeprowadzony. Tym samym propaguje się wszędzie, gdzie to tylko możliwe praktyczną umiejętność robienia na drutach i szydełku – dziergają dzieci w szkołach, koleżanki w trakcie spotkań, studenci. [http://knitthebridge.wordpress.com]
 
Warto wspomnieć, że nasza warszawska syrenka również wie już, czym jest Yarn bombing, ponieważ swojego czasu – w ramach International Yarn Bombin Day 2011 stworzono specjalnie dla niej piękny pokrowiec na tarczę. 
 

 

Yarn bombing – spróbuj swoich sił

Dzierganie tkanin z włóczki przestało być czymś uważanym za domenę starszych pań – stało się znów modne i „na czasie”. Ta specyficzna odmiana street artu dziś staje się formą ekspresji, wyrażania siebie i kształtowania rzeczywistości, która nas otacza – sztuką. Jest to świetna zabawa i sposób na odreagowanie codziennego stresu. Sprawia frajdę nie tylko osobom, które bezpośrednio biorą udział w „ubieraniu przestrzeni”, ale także wszystkim tym, którzy wędrując przez miasto natkną się na pomnik w wełnianej czapce, lampę uliczną w sukni lila-róż czy drzewo w gorsecie.
 
Yarn bombing - drzewo
 
Jeśli nie potrafisz robić na drutach czy szydełku – może ktoś ze znajomych, członków rodziny posiada tą umiejętność i mógłby Cię nauczyć? Może warto wspólnie ze znajomymi przekonać się ile fajnej zabawy daje wspólne przygotowywanie „ubrań”, które wprawią w zdumienie niejednego przechodnia czy gościa Twojego domu. Robienie na drutach pozwala skupić uwagę, uczy cierpliwości i dokładności – oprócz waloru artystycznego będziesz mógł również doświadczyć jeszcze jednego dobroczynnego oddziaływania tego zajęcia – odstresujesz się i wyciszysz. 
 
PS. Pomysłowość ludzka nie zna granic – obejrzyj osoby kochające Yarn bombing w akcji  Yarn bombing – robienie na drutach znowu modne