Dziewczyna na polu maków

Unschooling zapewnia dziecku więcej swobody, niż inne metody nauczania. Przygotowuje je na niepewne i szybko zmieniające się warunki życia tak, aby bez względu na przyszłość potrafiły sobie radzić. Nie ma na celu wtłoczenia wiedzy, która jest wartościowa dziś, a jutro może okazać się bezużyteczna. 

Omawiany sposób nauczania skupia się na tym, aby pozwolić dziecku szukać odpowiedzi (nie podaje się ich na tacy) i odkrywać świat. Uczy się ono i jednocześnie czerpie radość ze swoich działań. Nauka staje się czymś naturalnym. Nie jest koniecznością, przymusem, czymś oderwanym od rzeczywistości. Staje się częścią życia dziecka. Pomyślcie logiczne – jeśli dziecku da się gotowe odpowiedzi, to nigdy się nie nauczy szukać, nie będzie kreatywne, zapobiegliwe, nie będzie umiało samodzielnie uzupełniać wiedzy i nabywać umiejętności, które w danej chwili będą mu potrzebne. Nie nauczy się zaradności.
 
Nie jesteśmy w stanie określić, co będzie jutro, a co dopiero za kilka lat. Jak więc możemy uczyć dzieci w oparciu o dzisiejsze realia? Za kilka lat wszystko się zmieni i będą one miały problem, żeby się w tym odnaleźć. Nie powinniśmy skupiać się na tym, aby uczyć rzeczy „z terminem przydatności”, a raczej wyrabiać cechy i umiejętności, które umożliwią młodym ludziom odnalezienie się w rzeczywistości, którą zastaną, jako dorośli. 
 
Unschooling - zalety i praktyka
 
Unschooling zapewnia dzieciom naukę samodzielnego uczenia się. Mając tą umiejętność, będą w stanie poradzić sobie w każdej przyszłości, bez poczucie bezradności i szukania kogoś, kto im powie im żyć.

Więcej plusów unschoolingu

Przedsiębiorcze podejście do życia – tradycyjna szkoła daje konkretne instrukcje postępowania, nie uczy samodzielnego myślenia. Jeśli jakiejś "instrukcji" zabraknie, człowiek czuje się zagubiony i nie wie jak postępować. Unschooling zaś wyrabia postawę przedsiębiorcy, który widząc, co się dzieje na rynku, dostosowuje do tego swoje działania, podejmuje korzystne decyzje, ocenia i reaguje. Nie pozostaje bierny.
 
Swoboda - struktura szkoły jest dobra dla ludzi, którzy lubią, gdy ktoś inny podejmuje za nich decyzje. Unschooling zapewnia swobodę – pozwala nauczyć się podejmowania własnych, odpowiedzialnych decyzji.
 
W kontakcie z rodzicem – tradycyjny model edukacji prowadzi często do tego, że rodzice usuwają się/ lub są zmuszeni do usunięcia się z procesu uczenia się dziecka. Na nauczycieli zrzucany jest obowiązek wzięcia odpowiedzialności za edukację młodych ludzi. W unschoolingu rodzice uczą się z dziećmi, nawiązuje się bliska więź. 
 
Nauka jest zabawą – dziecko idzie do szkoły, a po powrocie jest czas na zabawę. Tym samym dochodzi do podziału – czas na naukę i czas na rozrywki. Nauka uznana zostaje za tą nudniejszą część życia, przymus. W przypadku unschooling nauka trwa zawsze, nie ma wydzielania granic. Dziecko uczy się bez względu na to, co robi.  Bo czy tylko czytanie podręcznika, odrabianie zadania można określać mianem nauki? Gry, wycieczki, spotkania z ciekawymi ludźmi, kino teatr, asystowanie przy naprawie zepsutego kranu, pieczeniu ciasta, robienie zabawek – nauka jest wszędzie, otacza nas…. Najwięcej  uczymy się uczestnicząc w czymś, praktykując, bawiąc się. Nie dostrzegając różnicy pomiędzy nauką a zabawą, dziecko nigdy nie powie „nienawidzę się uczyć” .
 
 

Czytaj również: 

Unschooling – uwolniona edukacja domowa cz.1
U
nschooling w praktyce cz.3

 

Bibliografia do artykułu