Telefon - minimalizm

Jeszcze nie tak dawno temu, budki telefoniczne i telefony stacjonarne cieszyły się dużym powodzeniem. Później, powoli zaczęły je wypierać telefony komórkowe, wielkości cegłówki z opcją dzwoń i pisz! Obecnie, łatwiej chyba byłoby wymienić czego najnowsze modele telefonów nie mają, niż co mają. Tak wiele tego – i ciągle chcemy więcej. Jaką cenę płacimy za ciągłe „bycie w kontakcie”? 

Niewątpliwie telefony ułatwiają nam codzienne życie i czynią je bezpieczniejszym (np. dużo łatwiej wezwać pomoc w przypadku wypadku, zadzwonić z prośbą "Zapomniałem kupić chleb, dokup", czy odnaleźć się w markecie, gdy jedni drugim znikniemy z pola widzenia). Nie ma już znaczenia odległość – a nawet koszty rozmów, bo te ciągle się obniżają. Telefon dla wielu z nas staje się nieodłącznym towarzyszem życia i czasem trudno sobie wyobrazić, co by to było, gdyby go nie było… Sama co jakiś czas łapię się na myśli – "Jak ja żyłam kiedyś bez telefonu?". Trudno mi sobie wyobrazić, jak można było wtedy załatwiać te wszystkie sprawy na "telefon", wyszukiwać te wszystkie rzeczy potrzebne „na już” i nie mieć dostępu do mapy, gdy się człowiek nagle zgubi… 

Wydaje się, że im więcej w telefonie tym lepiej, że w tym przypadku minimalizm to jednak nie jest dobry wybór… Przecież to sama korzyść mieć ciągły dostęp do Internetu, w tym skrzynki pocztowej, mediów społecznościowych, aparatu, gier, aplikacji, które nauczą nas jak żyć, jeść i myśleć;) Czy jednak na pewno? Jakie plusy miały stare, dobre telefony, bez tysiąca funkcji?

Nie wszystko złoto, co się świeci 

Standardowe telefony jeszcze kilkanaście lat temu miały w pakiecie możliwości zwykle:

  • Rozmowa
  • Sms 
  • Kalendarz – możliwość zapisu ważnych dat/spotkań 
  • Kilka "ubogich" gier, które stanowiły głównie atrakcję dla dzieci
  • Później doszły mms – łał
  • Aparat, może robił słabe zdjęcia, ale to były ZDJĘCIA zrobione telefonem!!! 

 

Z czasem ubogacano je – i mimo że szczuplały wizualnie, przybywało w nich funkcji, które „każdy chce/musi mieć”… Z jakimi negatywnymi konsekwencjami się to dla nas wiąże? Medal ma dwie strony i w tym przypadku obok korzyści są i zagrożenie/negatywne konsekwencje.

Stały dostęp do Internetu i mediów społecznościowych rodzi ryzyko uzależnienia i przeciekania nam czasu przez palce. Szczególnie jeśli nie zachowujemy zdrowego rozsądku. Przeczytaj Fomo – czy dałeś się złapać w sieć? 

Telefon - mediaCiągłe podpięcie  do skrzynki pocztowej – w tym pracowniczej często – może doprowadzić do pojawienia się potrzeby/konieczności sprawdzania, czy może coś ważnego trzeba załatwić, czekanie na maila, na którego „musi się odpisać natychmiast” – nawet na wakacjach, leżąc pod palmą. Sprawia to, że zawsze jesteśmy jak na smyczy, pracę nosimy w kieszeni lub w torebce. Jest to duże obciążenie. Utrudnia to rozdzielenie życia osobistego od zawodowego, przez co zwykle pogarszają się relacje w rodzinie, brak nam czasu na odpoczynek, trudno wyłączyć myśli związane z pracą i skupiać się na tym, co akurat robimy. Szczególnie niebezpieczne jest sięganie po telefon, gdy prowadzimy auto, lub np. jedziemy na rowerze, rolkach… Zdjęcia i kręcenie filmików również niekonieczne mogą wyjść nam na dobre, szczególnie jeśli wrzucamy je od razu na swój profil społecznościowy, informując przy okazji kilka tysięcy ludzi, że np. nasze mieszkanie stoi obecnie puste, bo jesteśmy na urlopie… (w ten sposób wiele osób pomogło złodziejom). Cierpią również relacje międzyludzkie – tyle w telefonie wciągających atrakcji, że zdarza nam się ignorować osoby obok nawet nieświadomie, chowamy się za telefonem. Zamiast pracować nad wartościowymi relacjami w świecie realnym skupiamy się na zbieraniu wirtualnych znajomych, „przyjaciół”.

Minimalistyczny powrót do przeszłości

Okazuje się, że w cenie może być nie tylko „im więcej, tym lepiej” – ale w przypadku telefonów, również minimalizm może okazać się pożądany.

Powstał nawet specjalnie w tym celu telefon, który ma jedynie podstawowe funkcje i ma być „narzędziem”, a nie członkiem rodziny, czy trzecia ręką, bez której  żyć się nie da. Przeczytaj  Kim jest dla Ciebie Twój telefon?

Właścicielem firmy, która wprowadziła go na rynek jest Petter Neby. Chciałby on, abyśmy na nowo odkryli  sztukę rozmowy i piękno spontanicznych spotkań. Skupili się na życiu, a nie siedzieli z nosem w telefonie. Jego firma stworzyła telefon, który jest elegancki i umożliwia tylko rozmowy, wysyłanie wiadomości sms, zapisywanie kontaktów, przypomnień, sprawdzanie kalendarza. Minimalizm.

Telefon nie absorbuje uwagi – jest taki, aby korzystać z niego jak najrzadziej i tylko, gdy jest to potrzebne/niezbędne. Neby wskazuje, że smartfon, jeśli nie umiemy narzucić sobie dyscypliny  rozprasza, wciąga, stymuluje do sprawdzania powiadomień, nie pozwala odciąć się od obowiązków związanych z pracą. Gdy pojechał na wakacje porzucił swój smartfon – dzięki czemu odkrył, jak ogromną ulgę może to przynieść. W końcu miał prawdziwe wakacje*. (Źródło: http://www.theguardian.com/artanddesign/2015/sep/22/punkt-mobile-phone-london-design-festival, stan na 12.10.2015)

Podejmiesz wyzwanie?

Wielu z was może się to wydać przerażające, bo bez telefonu pękającego w szwach od ilości funkcji, to jak bez ręki… Ale może jednak warto przetestować taką ewentualność? Może przyniesie wam to więcej wolności niż myślicie, może, gdy przestaniecie żyć wpatrzeni w ekran telefonu, okaże się, że czegoś wartościowego nie zauważyliście, albo nad czymś trzeba popracować, by tego nie stracić?

Jesteś w stanie zdecydować się na związek na próbę?:) Z „ubogim” telefonem?

Poszukaj w domu, może ostał się jakiś stary, nieużywany model telefonu, tylko z podstawowymi funkcjami. Jeśli nie – popytaj znajomych, może ktoś mógłby pożyczyć, odsprzedać taki za niewielkie pieniądze? Wyznacz czas „próby”. Przynajmniej tydzień i do dzieła… W zależności od tego, jak bardzo byłeś/jesteś związany ze swoim "nowoczesnym" telefonem możesz w różnym stopniu odczuwać poczucie "braku"… Zastanów się, czy jest to "brak" spowodowany odcięciem od jakichś naprawdę niezbędnych Ci funkcji telefonu, czy brak związany z uzależnieniem od niego?

 

PS jako motywująca ciekawostka – statystyka. Być może wymiana telefonu sprawi, że zyskasz więcej czasu, którego Ci zwykle brakuje;)

Liczba godzin, którą dziennie spędzamy ze smartfonem
Przeciętnie korzystanie ze smartfona zajmuje jego użytkownikom niecałe trzy godziny. Kobiety poświęcają mu mniej czasu niż mężczyźni. Mężczyźni mobilnie spędzają około 2,75 godziny dziennie, a kobiety w tygodniu – średnio 2,5 godziny dziennie. Choć różnice pomiędzy kobiecym i męskim czasem korzystania ze smartfona są niewielkie i w większości dni tygodnia nie przekraczają 30 minut, to warto zwrócić uwagę, że czas ten bardzo wyrównuje się w weekend. Zarówno u kobiet, jak i mężczyzn intensywność korzystania ze smartfona spada w weekendy.

 

Smartfon

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: Raport polska.jest.mobi 2015

* Źródło: http://www.theguardian.com/artanddesign/2015/sep/22/punkt-mobile-phone-london-design-festival, stan na 12.10.2015)