Kobieta na łące

Jak się odstresować, jak się zrelaksować po ciężkim dniu w domu czy pracy, jak odpocząć? Ile razy zadajemy sobie te pytanie, skupiając się głównie na skutkach i nie myśląc nawet o tym, że w wielu przypadkach można wyeliminować sytuacje stresowe zanim się one pojawią. Można zapobiegać, zamiast leczyć – również na płaszczyźnie stresu! Profilaktyka w dziedzinie stresu warta jest uwagi.

Zmagamy się i ponosimy konsekwencje życia w ciągłym napięciu - zarówno te fizyczne, jak i psychiczne. Kto z nas jednak zastanawia się nad źródłem problemu? Kto analizuje przyczyny stresu i stara się je ograniczyć? Usuńmy przyczyny stresu na ile to się da – a jego natężenie w naszym codziennym życiu radykalnie się zmniejszy. Tym samym podniesie się komfort naszego życia, polepszy stan ciała i ducha.
 
Jeśli przyjrzycie się swojemu życiu i postaracie się zrobić w nim „małe przemeblowanie”, zmienicie nawyki – zauważycie, że dawka stresu, którą otrzymywaliście każdego dnia, obniży się. Mniej stresu = lepsze życie

Zwykły dzień zestresowanego Kowalskiego

Wyobraźcie sobie taki scenariusz  – przykładowy dzień Pana Kowalskiego:
 
Wstaje rano zbyt późno… jak zwykle. Biega jak oszalały szukając czystej koszuli. Zapomniał się ogolić wieczorem, więc teraz jedną ręką trzyma maszynkę, a drugą próbuje dopiąć spodnie. 
 
W przelocie chwyta kanapkę i próbuje ją przełknąć  na szybko… Biegnie do auta, przypomina sobie jednak, że nie ma portfela przy sobie… Wraca do domu mocno wkurzony i zaczyna poszukiwania zguby… Sypią się wiązanki. 
 
Gdy nareszcie portfel zostaje zlokalizowany… można ruszać do pracy. Oczywiście korki, nerwowe walenie w klakson i niecenzuralne zwroty w kierunku innych użytkowników dróg. 
 
Mocno zdenerwowany wbiega do biura… Zły jak osa rzuca ciętymi zdaniami do współpracowników… Zabiera się do pracy… Na biurku tona zaległych papierów… Trudno się połapać, co gdzie jest… 
 
Czas leci… Skrzynka pocztowa mało nie pęknie od nawału maili… Zbyt mało czasu na wykonanie wszystkich zadań – Kowalski wie, że szef się wkurzy… Zegar tyka… Telefony dzwonią… wszyscy patrzą krzywo na siebie. Dzień pracy się kończy… uff…
 

Mężczyzna pije piwo Cały napięty, Kowalski wsiada do auta i wyrusza do domu… Znowu korki, trąbienie i złość… Nareszcie w domu… zły, wyczerpany i z kołaczącymi się w głowie myślami – „Nie skończyłem projektu, kiedy ja to skończę, jak ja to skończę, kiedy ja się z tym wszystkim wyrobię”. Do tego w domu chlew… Kolejne krzyki, bo jak to tak nie posprzątać nawet… wszędzie zabawki, wszędzie coś… Dzieciom się obrywa… kara i do pokoju, zero komputera. Szybka, obfita kolacja przed TV, byle się napchać i… Czas spać…

Ilu z nas może w tych sytuacjach rozpoznać fragmenty swojego dnia? I dodać jeszcze bardziej obfitujące w stres.  Zastanówcie się… Każde z tych zdarzeń to stres… ciągły stres,  który nas nie opuszcza… nawet na chwilę… Jak w takich warunkach, które fundujemy naszemu ciału i umysłowi mają one zdrowo funkcjonować? I jak tu oczekiwać, że będziemy zadowoleni z życia? 

I co z tym fantem zrobić? Wojna ze stresem.

Postarajmy się sięgnąć do sedna problemu i eliminować przynajmniej te źródła stresu, które są w zasięgu naszych możliwości.
 
  • Zidentyfikuj stresory. Określ, co wywołuje stres w Twoim życiu. To najważniejsze zadanie… Bo żeby walczyć z wrogiem, najpierw trzeba stwierdzić, co nim jest. Każdy z nas inaczej odbiera rzeczywistość – stresory oraz siła ich oddziaływania na każdego z nas może być więc zupełnie inna (np. u jednych spotkanie z klientem to nic takiego, dla drugiego silny strach). Pomyśl, co zwykle sprawia, że czujesz się zestresowany, spięty, poddenerwowany? Obserwuj siebie i swoje reakcje na codzienne wydarzenia. Zrób sobie listę takich najczęstszych przyczyn stresu i zastanów się, jak możesz je ograniczyć lub wyeliminować, uczynić mniej stresującymi.
     

Proste życie warsztaty

Wejdź na drogę prostego życia – już teraz!

 

  • ​Wyeliminuj zbędne zobowiązania. Jakie zobowiązania na Tobie ciążą i jakie najbardziej Cię stresują? Czy można je ograniczyć? Stresuje Cię wizja kolejnego kredytu na wakacyjny wyjazd? Może zaplanować coś tańszego, co nie będzie wymagało pożyczki i stresu zwianego z jej spłatą? Denerwuje Cię, że nagle się okazało, że to Ty wyprowadzasz psa, choć dzieci błagając o niego zapewniały o opiece?  Przypomnij im o obowiązku, zamiast brać go na siebie. Nie obarczaj siebie setką zadań ponad siły, bo wtedy nic nie zrobisz dobrze, a do tego sam się wypalisz. Mierz siły na zamiary…
     
  • Nie odkładaj na później. Nie wrzucaj talerzy do zlewu, bo same się nie umyją. Twoja frustracja będzie jeszcze większa, gdy przyjdzie Ci umyć stertę zaschniętych garów, a herbaty nie będzie w czym zrobić. Wyznacz czas na odpisywanie na maile, niech nie zalegają w skrzynce. Posegreguj dokumenty i sprawy na te pilne i takie, które mają odległe terminy wykonania – staraj się być na „bieżąco”.
     
  • Zorganizuj się i uprość swoje życie. Wszyscy jesteśmy niezorganizowani do pewnego stopnia. Nawet jeśli mamy coś zorganizowane i stworzyliśmy świetny system dla utrzymania tego w ryzach, ciągle trzeba pilnować samemu sobie dyscypliny, aż stanie się to naszym nawykiem. Trzymaj porządek na biurku. Ważne rzeczy zapisuj od razu w terminarzu. Ustawiaj sobie przypomnienia. Jeśli o czymś nie zapomnisz, unikniesz stresu z powodu zawalonego terminu czy zadania. Nawet jeśli nie uda Ci się zdążyć z czymś na czas, stres będzie mniejszy, niż gdy niespodziewanie uświadomisz sobie, że coś ważnego „wyleciało Ci z głowy”. Wyznacz stałe miejsce, gdzie odkładasz zawsze klucze, portfel, komórkę…. Jeśli nie zgubisz, nie będziesz musiał szukać w stresie:)  Bałagan sprzyja stresowi… porządek wokół nas, może ten stres ograniczyć. Eliminuj ilość rzeczy, która Cię otacza, nie chomikuj. Im mniej rzeczy, tym większy porządek – również w głowie. 
  • Lepiej szybciej niż później. Unikaj spóźniania się. Nie ustawiaj zegarka rano na styk. Zawsze miej szerszy margines czasowy na nieprzewidziane zdarzenia (np. korki). Staraj się realnie określać, ile czasu potrzebujesz na dojazd np. na ważne spotkanie z klientem, czy nawet kawę ze znajomym. Po co się stresować, że ktoś będzie czekał, gdy można nieco szybciej zaplanować wyjazd i być na czas. Ze spokojem będziesz mógł dojechać na miejsce i nawet korki nie popsują Ci humoru. Pośpiech i gnanie z językiem na brodzie nie jest sytuacją komfortową…. Ale o tym nie muszę chyba nikomu przypominać:)
  • Nie bierz wszystkiego na siebie. Staraj się realnie podchodzić do zadań,  które na siebie bierzesz… Pamiętaj, że masz określoną ilość energii, sił… a doba ma tylko 24 godziny. W pracy, jeśli to możliwe rozkładaj zadania na takie, które musisz zrobić Ty, a te mniej istotne przekazuj podwładnym. Naucz się odpuszczać sobie, nie dążyć do perfekcji za wszelką cenę. Nie staraj się kontrolować całego świata, bo to jest niemożliwe… Nieprzewidziane zdarzenia zawsze będą się pojawiać… Miej to na uwadze…. Nucz się przekazywać zadania innym i nie mówić/nie myśleć – „Tylko ja to zrobię najlepiej”. 
  • Nie rób kilku rzeczy na raz. Zajmowanie się kilkoma zadaniami w jednym czasie zwiększa ryzyko błędu i nie pozwala się tak naprawdę skupić na żadnym z nich. Unikaj tego. 
  • Wyeliminuj pożeraczy energii. Analizując swoje życie pod kątem występujących w nich stresorów (punkt 1) być może zauważyłeś rzeczy, które powodują, że tracisz energię niepotrzebnie… Np. z przyzwyczajenia po pracy wchodzisz do kilu sklepów… Nic zwykle nie kupujesz, ale marnujesz godzinę na „zwiedzanie”. Może zamiast tego warto przeznaczyć czas na dobrą książkę, czy choćby wypoczynek? 
     
  • Unikaj toksycznych ludzi. Bywa to trudne, bo mamy różne zawody i z różnymi ludźmi się stykami. Jednak każdy z nas zna takie osoby po rozmowie z którymi czuje się chory, rośnie poziom frustracji, złość itp. Nie zmuszajmy się do kontaktów nimi, jeśli nie jest to konieczne, np. z przyczyn zawodowych. Nie kolegujmy się „bo tak wypada” –  to tylko rodzi niepotrzebny stres i niezadowolenie.

    8razyO
     

  • Zwolnij. Zamiast pędzić przez życie, nauczyć się nim delektować dosłownie i w przenośni. Rozsmakuj się w tym, co jesz. Ciesz się tym, co Cię otacza, dostrzegaj ludzi i zjawiska przyrody. Bądź uważny i skoncentrowany. 
     
  • Pomagaj innym. To może wydawać się sprzeczne z założeniami, aby nie barć na siebie dodatkowych zobowiązań, jednak warto znaleźć czas, by pomagać innym lub wspierać działanie jakiejś organizacji charytatywnej.  Dobro, które czynimy w  pozytywnie sposób wpływa również na nas, daje satysfakcję… Oczywiście, to nie działa w przypadku próby kontrolowania innych lub pomagania innym w pośpiechu i w poczuciu przymusu…  
  • Znajdź czas na odpoczynek. W czasie dnia pracy rób sobie małe przerwy, wstawaj od biurka, popatrz przez okno, rozprostuj kręgosłup, przejdź się po coś do picia. Wyjdź na zewnątrz i doceń świeże powietrze i piękne niebo. Porozmawiaj z kimś, kogo lubisz. Po pracy nie siedź ciągle przy komputerze, ale daj sobie trochę czasu na sport, obcowanie z przyrodą czy spokojne poleżenie, czas na błogie lenistwo.
  • Zastanów się nad swoją pracą. Każda praca stresuje, jednak niektóre z nich (lub może bardziej osoby, z którymi musimy współpracować) – są powodem załamań nerwowych, wypalenia, chorób fizycznych na tle nerwowym…  Jeśli czujesz, że Twoja praca Cię niszczy, że napięcie jest tak silne, że czujesz, że niedługo oszalejesz, bez skrupułów zacznij szukać czegoś innego – nawet za mniejsze pieniądze…. Co z pracy, jeśli zdrowie odmówi posłuszeństwa – przecież wtedy i tak nie będziesz mógł pracować…
  • Rób listy rzeczy do zrobienia. Ustalaj, co koniecznie musisz zrobić sam, a z reszty rezygnuj lub przekazuj komuś innemu.
  • Ćwicz. Wysiłek fizyczny jest ważny w profilaktyce stresu. Ćwiczenia pomagają odreagować nagromadzony stres, dają czas na zrelaksowanie się. Do tego, uprawianie sportu przyczynia się do zachowania lepszej kondycji ciała, mniej chorujemy i jesteśmy dłużej sprawni… Dzięki temu oszczędzamy sobie stresu z związanego z ewentualnymi dolegliwościami zdrowotnymi. Sport może im zapobiec.
  • Jedz zdrowo. Zdrowe jedzenie idzie w parze z ćwiczeniami, jako metodą profilaktyki stresu. Gdy organizm ma zapewnione odpowiednie składniki odżywcze może się szybko regenerować. Jeśli się nie opychasz niezdrowym jedzeniem, spada ryzyko otyłości i chorób. Mniej przyczyn do stresowania się. 
  • Bądź wdzięczny. Rozwijaj w sobie postawę wdzięczności. Staraj się myśleć pozytywnie, dostrzegać to, co dobre. Jeśli ograniczysz czarne myśli, tym samym nie będziesz się stresować negatywnymi wyobrażeniami przyszłych wydarzeń. Po co martwić się na zapas, skoro tak naprawdę w wielu przypadkach życie pisze scenariusze, które trudno przewidzieć…. Naucz się być wdzięcznym za to, co masz, za ludzi w swoim życiu. Z tego rodzaju spojrzeniem na życie, stres będzie spadać, a poczucie zadowolenia z życia wzrastać.  

Stres? Nie dziękuję

Całkowite wyeliminowanie stresu jest niemożliwe, jednak warto zrobić to, co tylko możemy, by nie żyć w stanie chronicznego napięcia. Przeprowadzenie zmian w życiu nie jest czymś, co można zrobić ot tak w ciągu jednej doby, potrzeba czasu i konsekwencji – warto jednak spróbować. Pamiętajmy, że wiele sytuacji wywołujących u nas stres można przewidzieć i im przeciwdziałać – dlaczego więc tego nie zrobić? Przecież zamiast się stresować, można robić wiele innych, fajniejszych rzeczy:)
 
 
 
W oparciu o: Leo Babauta, 20 Ways to Eliminate Stress From Your Life,  http://zenhabits.net/20-ways-to-eliminate-stress-from-your-life, stan na 6.03.2013.