Wychowanie dzieci

Z negatywnymi zachowaniami można walczyć dopiero, gdy je sobie uświadomimy. Nie jest to jednak wcale takie proste, bo gubią się one w gąszczu codziennych słów i czynów. Dzieci patrzą na dorosłych i biorą przykład – niech nasza postawa daje im jasny komunikat, co jest dobre, a co złe.

Często bardzo trudno zachować spójność w tym, co się mówi i jak postępuje. Bywa, że nasze deklaracje (dorosłych, rodziców, osób dzieciom bliskich) są zupełnie inne niż postępowanie. W takiej sytuacji – co przekazujemy dzieciom? Chaos, brak jednolitego wzorca, zupełnie sprzeczne komunikaty. Później się dziwimy, że dziecko zachowuje się zupełnie inaczej, niż je o to prosiliśmy, czy mu tłumaczyliśmy.

Dzieci nigdy nie słuchają starszych, ale zawsze ich naśladują. 
 – James Baldwin 

Spójrz na swoje dziecko i zastanów się, czy jesteś konsekwentny i spójny – mówisz to samo, co później zamieniasz w czyn? A może gubisz się w tych komunikatach, a dziecko razem z Tobą? 

Rozbieżność pomiędzy słowem a czynem

A oto kilka „sposobów” wprowadzania dziecka w błąd, stan niepewności i przekazania mu różnych, sprzecznych ze sobą komunikatów, wzorów postępowania. Zastanów się nad nimi i jeśli sam je praktykujesz, warto popracować nad wyeliminowaniem takich zachowań. W przeciwnym wypadku może się okazać, że uczysz dziecko akurat tego, czego z tak naprawdę nauczyć nie chcesz.

 

  • Dziecko krzyczy – krzyczysz na nie, żeby przestało krzyczeć, bo to nieładnie krzyczeć…
     
  • Mówisz dziecku, że trzeba się dzielić z rodzeństwem i każesz mu pozwolić na zabawę jego rzeczą np. bratu.  Za jakiś czas, gdy ono prosi o jakąś rzecz brata – zakazujesz mu ruszania jej. 
     
  • Dziecko szturcha, bije np. kolegę – podchodzisz dajesz dziecku klapsa i mówisz, że nie bije się innych, słabszych.
 
↑ Internetowe warsztaty dla mam dostępne już w Polsce! ↑

 

  • Mówisz dziecku, że nie może zrezygnować z czegoś, czego ono nienawidzi robić, ponieważ ważne jest bycie wytrwałym i zdecydowanym. Następnie, gdy domaga się, prosi Cię wytrwale o coś – mówisz mu, żeby przestało, bo to nieznośne i denerwujące, że tak wytrwale się domaga.
     
  • Mówisz dziecku, że nie należy przeklinać – a następnie obrzucasz przy nim epitetami jakieś wydarzenie, czy osobę.
     
  • Robisz dziecku wymówki, że nie należy źle się wyrażać o innych, a następnie obgadujesz koleżankę, znajome dziecko, czy kogoś z rodziny.
     
  • Dziecko otrzymuje zakaz rozmowy z nieznajomymi – następnie robisz mu wymówki, że nie odezwało się na „zaczepki” Pani kasjerki w sklepie, która chciała się z nim przywitać. 
     
  • Dziecko ma powiedziane, że nie powinno dawać się innym np. przytulać, jeśli to budzi jego sprzeciw itp. – następnie przyjeżdża ktoś z rodziny, kogo prawie nie zna i jest zmuszane do przytuleń, uścisków, wbrew swojej woli, bo przecież to „Twoja ciocia”. 
     
  • Mówisz dziecku, że nie masz pieniędzy/nie stać Cie, żeby mu kupić coś, o co prosi i to kosztuje np. 2 zł, a następnie idziesz i kupujesz sobie papierosy, kawę za kwotę kilka razy wyższą.
     
  • Dziecko jest głodne teraz – mówisz mu, że teraz nie dostanie jedzenia, bo za godzinę jest obiad, i jak zje teraz to później nie będzie głodne… 
     
  • Dziecku cięgle powtarzasz, że palenie papierosów jest złe, podobnie jak alkohol – następnie idziesz z nim do sklepu i kupujesz sobie to, przed czym tak dziecko przestrzegasz…
     
  • Dziecko Cię prosi o coś, ale mówisz, że teraz jesteś zajęty, bo sprawdzasz pocztę i powinno uszanować, że nie masz czasu. Za chwilę wpadasz złość, bo dziecko na Twoją prośbę o pomoc odpowiada, że właśnie rozmawia z kolegą na czacie i nie może podejść. 
     
  • Tłumaczysz, jak ważne jest być uczciwym i że zawsze może przyjść do Ciebie spokojnie porozmawiać. Następnie dziecko popełnia jakiś błąd – przychodzi do Ciebie, by się przyznać i porozmawiać – a Ty reagujesz zrobieniem wielkiej awantury (wychodzi, że jednak uczciwość nie popłaca). 
     
  • Mówisz o uczciwości, a później dziecko widzi, że komuś nie oddałeś długu, zabrałeś coś, oszukałeś w jakiejś kwestii dla własnej korzyści.
     
  • Tłumaczysz, jak ważne jest, by być słownym, dotrzymywać obietnic – a następnie obiecujesz dziecku różne rzeczy i zapominasz o tym, bagatelizujesz. 
     
  • Mówisz dziecku, że ma prawo do własnego zdania – a później karzesz, bo to zdanie wyraziło.
     
  • Wskazujesz, że rodzicom należy się szacunek – a sam nie szanujesz własnych rodziców, teściów. 

 

Z inspiracji:  demandeuphoria.blogspot.com/2011/05/ten-ways-to-confuse-child.html