Czterdziestka – magiczna liczba. Czterdzieste urodziny to przełom w życiu, dla wielu niestety zabarwiony obawą, przygnębieniem, a nierzadko depresją. Dlaczego pokutuje w nas przekonanie, że osiągnięcie czterdziestki oznacza, że żyjemy już z górki, że to co najlepsze za nami, że jeśli do tej pory nie osiągnęliśmy spektakularnych sukcesów, już na to za późno?

Nie bój się czterdziestki!

Pora na zmianę myślenia! Cytując piosenkę, pora przygotować się na drugie tyle – i zacząć żyć! Wiek to tylko numer. Naprawdę. Funkcjonowanie w dzisiejszym świecie to niezliczone możliwości robienia rzeczy, które jeszcze kilkanaście lat temu wydawały się bardzo odległe. Dzisiaj więc dojrzały człowiek, który ma za sobą doświadczenie, a przed sobą życie, na które może sobie pozwolić, może śmiało powiedzieć, że…

Czterdziestka to nowa trzydziestka!

Dzisiejszy czterdziestolatek ma zdecydowanie więcej perspektyw i możliwości, niż mieli jego rodzice czy dziadkowie. Żyjemy coraz dłużej, a wybierając odpowiedni styl życia możemy cieszyć się zdrowiem fizycznym i młodym wyglądem przez wiele lat. Wystarczy spojrzeć na sportowców, aktorów i innych celebrytów, którzy niebywałe sukcesy odnoszą w dojrzałym wieku, a ich wygląd nas zachwyca.

Jednak wygląd to nie wszystko. Co ważniejsze, osoby po czterdziestce mają wreszcie czas na życie. Dzieci dorastają, kariera trwa, posiadamy już swoje miejsce do życia i mamy swój poukładany świat. Pieniądze, które zarabiamy nie muszą już być przeznaczane na szkolne wyprawki, wyposażanie mieszkania i inne rzeczy, które czyszczą nam kieszenie, choć niekoniecznie dają radość. Nareszcie możemy podróżować, doświadczać nowych rzeczy, uczyć się dla przyjemności. Czyli robić to wszystko, co chciałby robić trzydziestolatek, gdyby miał takie zaplecze, jakie już zdążyliśmy sobie zbudować.

 

Zobacz też: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce – rozmowa z tatuażystką, która rozpoczęła karierę w wieku 50 lat

 

Z drugiej strony, coraz więcej osób decyduje się niejako na odwrócenie narzucanej nam od pokoleń kolejności etapów życia. Dzisiejsi dwudziestoparolatkowie coraz rzadziej myślą o założeniu rodziny. Odkładają rodzicielstwo do momentu, w którym będą gotowi do podjęcia tego wyzwania w sferze finansowej, kiedy będą mieli ustabilizowaną sytuację mieszkaniową, kiedy zdobędą już doświadczenie zawodowe i pracę, dzięki czemu ten nowy etap w życiu prywatnym nie będzie ciągłym zamartwianiem się, jak sobie poradzić. Dzisiaj nikogo nie dziwi już czterdziestoletnia kobieta z małym dzieckiem. Coraz częściej uważamy to za rzecz naturalną, dostrzegamy fakt, że macierzyństwo w tym wieku jest bardziej świadome, dojrzałe i odpowiedzialne.  

 

Życie zaczyna się po czterdziestce

Mając 40 lat wiemy już, czego chcemy od życia, potrafimy sprecyzować marzenia i cele, a co ważniejsze, mamy czas i środki, żeby je zrealizować. Brakować może jedynie chęci lub odwagi – a jest to pozostałość po myśleniu, które wtłaczały nam starsze pokolenia. Według nich dorosłość to rezygnacja z szalonych planów i marzeń na rzecz odpowiedzialności i stabilności. Nie uczono nas, że jeśli tylko będziemy mieli możliwość, powinniśmy wykorzystać każdą minutę życia na rzeczy, które sprawiają nam radość, przyjemność i pozwalają doświadczyć emocji. Teraz właśnie jest czas na plany, na podróże, na budowanie życia, jakiego zawsze pragnęliśmy.

Czterdzieści lat minęło? Przygotuj się na drugie tyle! I nie pozwól sobie na poczucie winy, bo robisz to dla siebie. A im jesteś szczęśliwszy, tym bardziej kolorowy jest świat wokół ciebie. Pogratuluj więc sobie czterdziestki i… do dzieła!

 

Postaw na uważne życie – zapraszamy do udziału w warsztatach Mindfulness z Wojciechem Eichelbergerem