Szejk pomidorowy

Prosty, szybki, sycący szejk, dający w kilka minut naszemu organizmowi super energię. Taka wegańska „Krwawa Mary”. Od oryginału różni się jednak tym, że można konsumować w ilościach nieograniczonych, a każda kolejna spożyta szklaneczka podnosi jasność myślenia.

Najlepiej szejk pomidorowy „wchodzi” w drugiej części dnia (na drugie śniadanie, obiad, podwieczorek lub kolację). Doskonale sprawdza się w upalne dni – syci, gasi pragnienie i dostarcza mnóstwa cennych enzymów, witamin, soli mineralnych oraz błonnika. Można też podać gościom na imprezie, aby wywołać powszechne uwielbienie. 

Szejk pomidorowy – jak go zrobić?

Do miksera wrzucamy:

  • kilka dojrzałych i soczystych pomidorów obranych ze skórki i pokrojonych na kawałki (wykrawamy zdrewniały środek). Aby usunąć skórkę: czubek pomidora nacinamy niezbyt głęboko na krzyż ostrym nożem i na kilka chwil zalewamy wrzątkiem, po czym odlewamy i ściągamy skórkę.
  • seler naciowy – kilka nóżek pokrojonych na kawałki wraz z listkami. Kilka nóżek zachować do dekoracji.
  • 1 cebulka (szalotka, czerwona – jaką lubicie) pokrojona w kostkę
  • garść świeżej bazylii (lub jak nie mamy to natki pietruszki)
  • jeśli pomidory nie były zbyt soczyste i bardziej zbite – można dodać parę łyżek filtrowanej (lub przegotowanej) zimnej wody

Proporcje pomidorów i selera można regulować według własnych upodobań. Blendujemy 1-2 minuty, następnie przyprawiamy sporą szczyptą soli himalajskiej (lub morskiej) oraz szczyptą pieprzu cayenne lub czarnego. Jak ktoś lubi pikantne – można dać dwie szczypty cayenne.

Przelewamy do jakiegoś efektownego naczynia np. wysokiej szklanki i wsadzamy do niej nóżkę selera (posłuży ona nam też do podjadania tych kawałków warzywnych, których blender ewentualnie dokładnie nie zmiksował).

Gotowe! Pijemy i chrupiemy 
Smacznego!

 
Powyższa treść pochodzi ze strony www.AkademiaWitalnosci.pl