Jak żyć?

Należysz do grona osób, które ciągle siebie i innych zapewniają "Kiedyś zrobię to i tamto. Kiedyś się tego nauczę. Chciałbym… Fajnie by było… Za rok…? Jeśli tak – może już czas uświadomić sobie prawdę, którą mój tata streszcza w zdaniu "Z gadania nic nie ma". Czas mija…., a jedynym jutro jakie mamy – jest dzisiaj!

"Niestety, przyszłość nigdy nie przychodzi – zawsze jest teraźniejszość". (Władysław Grzeszczyk) To zarówno bolesna, jak i uwalniająca wiedza, szczególnie jeśli weszliśmy w nawyk życia przyszłością. Zatopieni w rozmyślaniach o tym lepszym "kiedyś" – łatwo przestajemy zauważać dziś oraz szanse i radości jakie ono niesie. To tak, jakby dostrzegać jedynie wierzchołek piramidy, nie uświadamiając sobie jednocześnie, że cały jej ciężar spoczywa na masywnej podstawie. (ona powstała jako pierwsza)

Uważność w teraźniejszości

„Przyszłość będzie szczodra jedynie wtedy, kiedy wszystko ofiarujesz teraźniejszości”. (Albert Camus) Nasza przyszłość trwa dziś i jednocześnie dziś ją budujemy. To, czemu teraz nie stworzymy fundamentów – tego i kiedyś nie będzie. Np. jeśli nie zaczniemy się uczyć wymarzonego języka – za rok nie uda nam się pojechać na wycieczkę i swobodnie się nim posługiwać… nawet jeśli będziemy ciągle o tym mówić. Zaniedbywana każdego dnia miłość/relacja… zamieni się w "badyl" jutro.

„Nasze nieszczęście polega na tym, że zamiast spojrzeć na teraźniejszość, patrzymy w przyszłość". (Mikołaj Gogol) Wbrew pozorom nasze życie jest krótkie i bardzo trudno przewidzieć, ile czasu jest nam dane.  Wydaje nam się jednak, że jesteśmy wieczni. Tak trudno przyjąć czasem prawdę o własnym przemijaniu.  W efekcie – eksploatujemy siebie ponad miarę – goniąc za „umownymi” wartościami, gubimy się w gąszczu tego „co trzeba mieć”, kupujemy substytuty szczęścia. Często nie dajemy sobie nawet  przy tym szansy/czasu, by się zastanowić, czym to szczęście dla nas właściwie  jest. (Dążenie do szczęścia – bieg za cieniem?) Obiecujemy sobie, że kiedyś będzie lepiej…. szczęśliwiej, piękniej… karmimy się nadzieją i jednocześnie nic nie robimy, by dać jej szansę stać się naszą rzeczywistością.

 W pułapce KIEDYŚ

Podzielę się z Tobą "straszną wiadomością", która również dla mnie jest wyzwaniem.

Jeśli nie nauczysz się żyć teraźniejszością – w niej odkrywać i budować swoje małe i duże szczęścia/radości/pasje/wartości – żadne lepsze/szczęśliwsze KIEDYŚ nie przyjdzie

Życie się zmienia jak w kalejdoskopie…, a jedyne czego możemy być pewni to śmierć. Jej znowu nie obchodzą nasze plany 10 czy 25 – letnie. (Sens życia – kto ma czas o tym myśleć?) Nie twierdzę – że planowanie jest złe, jednak tak jak i wszystko – również i je można wypaczyć. Planujmy mądrze – konkrety i konkretnie – budżet, wakacje, wyjazdy, rzeczy do zrobienia… Nie liczmy jednak na to, że życie bez mrugnięcia okiem przyjmie nasze plany wieloletnie do wiadomości i pokornie klepnie pieczątkę „Zaakceptowane do realizacji”. Bierzmy pod uwagę. że może się pojawić  potrzeba korekty i że jest to coś normalnego… Życie jest  wielką niespodzianką… mając to na uwadze, cieszmy się nim już dziś…