Stres

Zazwyczaj stres kojarzy nam się z siłą niszczącą, tymczasem natura wykształciła ten mechanizm na użytek sytuacji ekstremalnych.

Stres krótkotrwały jest dobry. Organizm jest zmobilizowany do wysiłku – ucieczki lub walki. Powięzi wokół narządów zaciskają się, co w przypadku zranienia ogranicza krwawienie. Gdy trudna, lub niebezpieczna sytuacja mija, ciało wraca do równowagi.

Dziś działa na nas także stres długotrwały, który potrafi utrzymywać się tygodniami, miesiącami a nawet latami. Te reakcje, które pomagały naszym przodkom przetrwać niebezpieczne chwile, teraz sprawiają, że nasze organy wewnętrzne nie pracują właściwie, ciało nie może się zregenerować, a psychika nie odpoczywa.

Nasz towarzysz – stres

Oczywiście łatwo jest zalecać nieprzejmowanie się, lecz ciągła konieczność zarabiania, zobowiązania finansowe, wszechobecny pęd, nieustanny szum informacyjny sprawiają, że niezwykle trudno to zrealizować. Medytacja może być pomocna, lecz nie dla każdego jest to łatwa, pociągająca metoda.

Stres jest złożoną reakcją organizmu, która wywoływana jest przez sygnał, zdarzenie interpretowane przez nas jako stresor. Nad reakcjami tymi nie panujemy, są one automatyczne. Ponieważ stres zawęża świadomość, zazwyczaj nie dostrzegamy reakcji takich jak unoszenie ramion, oddech górną częścią płuc, napięte mięśnie szczęk. Do świadomości docierają dopiero efekty takie jak bóle głowy, brzucha, niemożność głębokiego oddechu, chroniczne zmęczenie, poczucie bezsensu i beznadziei.

 

8razyO

 

Reakcje automatyczne trudno jest dostrzec, a zmienić jeszcze trudniej. Wzorce reakcji obejmujące całe łańcuchy wyzwalane są przez drobne szczegóły, które dla nas są zapowiedzią niebezpieczeństwa. Może to być ton głosu, lub charakterystyczna postawa ciała rozmówcy. Najbardziej efektywną metodą zmiany nawyku jest zastąpienie go innym, nieszkodliwym.

Aby tego dokonać potrzebujemy:

  • uświadomić sobie, co uaktywnia reakcje stresowe
  • nauczyć się sposobu, w jaki możemy napięcie uwalniać, przetwarzając w witalność
  • wdrożyć nowy wzorzec reakcji gdy tylko zdamy sobie sprawę z obecności stresora

 

Świetnie nadaje się do tego taoistyczna metoda stojąca „Obejmowanie Drzewa”. Pozycja jest niekomfortowa, niewygodna i działa jak stresor, czyli wywołuje napięcie. Podniesione ramiona nawiązują do nawykowej reakcji na trudności, z którymi musimy się mierzyć. Równocześnie ustawienie ciała umożliwia napięcie minimalnej ilości mięśni oraz przeniesienie ciężaru na ścięgna, które znakomicie znoszą długotrwały wysiłek. Umiejętność rozluźniania mięśni szyi, brzucha i ramion w obliczu stresora jest kluczowa.

Oto najważniejsze etapy nauki:

  • przyjmowanie odpowiedniej postawy
  • rozluźnianie mięśni, przenoszenie napięcia na ścięgna
  • wykorzystywanie struktury kostnej jako „odgromnika” umożliwiającego presji spływanie do Ziemi
  • rozluźnianie powięzi wokół organów wewnętrznych poprzez oddech i koncentrację

 

Gdy pozycja stanie się dla nas naturalna, ciało samo będzie ją chętnie przyjmowało w trudnych sytuacjach, by przetransformować napięcie w ruch. Korzenie tej metody tkwią w filozofii Tai Chi, gdzie siła ataku nie jest przejmowana, lecz przekierowywana. Tej i innych, równie pożytecznych praktyk, uczymy na seminariach technik taoistycznych.

 

Monika i Maciej

Autor: Monika Jędrzejewska i Maciej Panabażys
Trenerzy, mediatorzy, coache. Jako pierwsi – i jak dotąd – jedyni w Polsce posiadają Certyfikaty Instruktorów Universal Healing Tao, systemu prostych ćwiczeń fizyczno-medytacyjnych łączących psyche i somę. Ćwiczeniami zajmują się obok innych aktywności zawodowych. Od ponad dwóch lat organizują cykliczne seminaria i warsztaty pracy z ciałem. Mieszkają na Podkarpaciu, pracują w całej Polsce, bywają w Warszawie.
www.universal-healing-tao.pl