Toast

To już tradycja, że  wraz z końcem starego roku dochodzimy do wniosku, że pora na zmiany. Już dość opychania się ciasteczkami, zalegania na kanapie i biadolenia "Moje życie to wegetacja". Obiecujemy sobie zakasać rękawy i wziąć się w końcu za realizację naszych pasji i planów. Teoria jest prosta – problem pojawia się, gdy przychodzi pora na praktykę.

Przestanę palić, zacznę biegać, znajdę odwagę, by umówić się z koleżanką/kolegą, zapiszę się na kurs rysowania, założę ogródek, będę regularnie chodzić na spacery, przestanę narzekać i marnotrawić czas na zupełnie niepotrzebne i bezwartościowe czynności – obiecujemy sobie różne rzeczy, w duchu powtarzając – "Tak, tym razem na poważnie się za to wezmę, koniec rozczulania się nad sobą i wynajdowania tysiąca wymówek, byle tylko odłożyć coś na później. Nadchodzi Nowy Rok, moje życie stanie się lepsze, to czas przełomu".

Teoria kontra praktyka

Mamy już swoje postanowienie – w głowie widzimy siebie malujących niczym Picasso, galopujących konno po bezkresnych równinach albo z figurą modelki/ kulturysty. Pracująca pełną parą wyobraźnia sprawia, że poprawia się nam humor i już nie możemy się doczekać tego nowego roku… Niestety zapominamy o bardzo ważnej rzeczy… Nic nie zrobi się samo… Piękna wizja to jedno, a jej realizacja to coś zupełnie innego.

 

Zamień postanowienia w rzeczywistość już teraz!

 

W blasku sztucznych ogni i huku petard mija Nowy Rok – pojawia się proza życia. W optymistycznej wersji wydarzeń zapisujemy się raz czy dwa na siłownię/basen, przez dwa dni nie palimy, przez tydzień staramy się np. zdrowo odżywiać… – i na tym koniec… Po ćwiczeniach bolą mięśnie, palić się chce, a zdrowe posiłki wymają czasu i zrobienia zakupów w odpowiednich miejscach. Szybko przychodzi zniechęcenie, pojawiają się przeszkody, o których wcześniej nie pomyśleliśmy i w ostateczności, tylko nielicznym udaje się zrealizować coś z tego, co sobie założyli, jako postanowienie noworoczne.

Rozsądne podejście do problemu

Jeśli chcecie dać sobie szansę na to, by rzeczywiście wasze postanowienie stało się rzeczywistością, musicie podejść do niego rozsądnie.

Zegar

Mierzcie siły na zamiary. Nie obiecujcie sobie, że w nowym roku np. pojedziecie na 2 tygodniową wycieczkę na Teneryfę, jeśli już teraz wiecie, że to przekracza wasze możliwości finansowe, będzie problem z urlopem w dogodnym terminie lub niedługo pojawi się nowy członek rodziny i wyjazd z noworodkiem będzie niemożliwy.

Warto wystrzegać się również deklaracji typu: "Na siłownię będę chodzić codziennie" (bo tak szybciej kilogramy znikną) – w efekcie bowiem tak się zmęczycie, że odechce wam się ćwiczyć choćby raz w tygodniu.

Entuzjazm jest ważny, ale jego nadmiar pozbawiany zdrowego rozsądku, może doprowadzić do całkowitej porażki w realizacji noworocznych postanowień (i to już na samej linii startu). Po co wam dodatkowy stres, frustracje, obwinianie się o brak konsekwencji w działaniu – nie róbcie takiego błędu i nie rzucajcie się z motyką na słońce. 

Moje noworoczne postanowienia

Nie należy podejmować decyzji pochopnie, chwila refleksji zawsze się przyda i będzie czymś cennym. Pozwoli zwiększyć szansę na to, by noworoczne postanowienie zostało zrealizowane z pełnym sukcesem.

 

  • Weź notes i usiądź wygodnie. Niech nie rozpraszają cię inni domownicy (no chyba, że postanowienia chcecie wybrać całą rodziną, więc możecie zebrać się w większym gronie).
     
  • Przypomnij sobie, jaki był  mijający rok, co było w nim dobre, co złe, jak go oceniasz, czego się w jego trakcie nauczyłeś?
     
  • Zastanów się, co cię najbardziej denerwuje w tobie, twoim zachowaniu, nawykach, co byś chciał zmienić i dlaczego, jakie konsekwencje, by to ze sobą przyniosło i jak mogłoby odmienić twoje życie na lepsze?
     
  • Punkt po punkcie spisz wszystkie propozycje postanowień noworocznych, jakie przyjdą ci do głowy.
     
  • A teraz czas na realne spojrzenie na każdą z nich. Z czym się będzie wiązała taka zmiana? Czy jest realna? Będziesz w stanie znaleźć czas, pieniądze, będziesz miał dość sił, by zaistniała szansa wcielenia w życie postanowienia/postanowień? Bądź uczciwy względem siebie…
     
  • W zależności, jak dużą konsekwencją w działaniu się wykazujesz – wybierz teraz to, co wydaje ci się mieć największą szansę na sukces. Postanowień może być kilka, jednak jak uczy życie – lepiej wybrać jedno, by móc się w pełni na nim skupić. Przy większej ilości postanowień istnieje spore ryzyko, że na górnolotnych deklaracjach się skończy.
     
  • Wyznacz sobie terminy, opisz jak będziesz wcielać w życie swoje postanowienie – unikaj deklaracji typu "Od nowego roku zacznę biegać". Bez określania daty postanowienie rozpłynie się w czasie. Wyznacz daty, częstotliwość, im więcej szczegółów, tym lepiej.
     
  • Zapisz sobie na kartce swoje postanowienie. Uwzględnij je również w swoim kalendarzu (np. do 30 stycznia szukam ciekawej oferty kursu tańca, chce chodzić na zajęcia raz w tygodniu – np. w soboty, bo wtedy mam czas. Kurs chcę zacząć od lutego, bo w styczniu mam dużo różnych zobowiązań i nie będę w stanie znaleźć czasu i pieniędzy na to).
     
  • Teraz tylko wystarczy poczekać na rozpoczęcie nowego roku i do dzieła:)

Noworoczne postanowienia szansą na lepsze życie

Bądź konsekwentny i uparty. To twoje życie i w wielu przypadkach od twojego samozaparcia zależy, jakie ono będzie. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że tym razem noworoczne postanowienia – nie będą tylko słowami rzuconymi na wiatr.

Ps. Gdyby ktoś z was uznał, że w nowym roku chce przestać narzekać i zrzędzić radzimy, jak to zrobić w praktyce Jak przestać narzekać w 21 dni? Jeśli jesteście bałaganiarzami i macie już tego dość, warto przeczytać Uporządkuj swoją szafę – uprość swoje życie Dla tych, którzy walczą z obgryzaniem paznokci przydatne będą Sposoby na obgryzanie paznokci, a osobom zmęczonym szybkim tempem życia polecamy Dążenie do szczęścia – bieg za cieniem? Mamy zachęcamy do przeczytania – Mama i postanowienia noworoczne