Nieśmiałość

Zjawisko nieśmiałości w porównaniu z kwestiami agresji czy nadpobudliwości dziecka wydaje się niegroźne. Jednak dla rodziców wstydliwego dziecka jest to tak samo istotny i ważny problem.

Oni najwyraźniej widzą, że ich dziecko nie jest szczęśliwe, brak mu typowej dla dzieci radości i spontaniczności, a w jego życiu dominują emocje negatywne takie jak lęk, poczucie niższości, niechęć i zazdrość.

We współczesnym, bezwzględnym chwilami, świecie osoby nie posiadające tzw. „siły przebicia” mają mniejsze szanse na sukcesy towarzyskie i zawodowe. Tymczasem coraz więcej dzieci przejawia paraliżujący lęk przed nowymi miejscami, sytuacjami czy kontaktami. Nieśmiałość jest barierą, której bez pomocy i wsparcia najbliższych dziecko nie jest w stanie pokonać.

Nieśmiałość to przeszkoda

Na pewnym etapie rozwoju zawstydzenie dziecka w obcych sytuacjach i obecności nieznanych mu osób jest zachowaniem naturalnym. Dlatego często wstydliwość malucha nie jest powodem niepokoju rodziców aż do chwili przekroczenia progu przedszkola. Obca pani, z którą trzeba spędzić kilka godzin, nowe otoczenie i nowi koledzy wpływają na nasilenie objawów nieśmiałości u dziecka. Funkcjonowanie w grupie sprawia wstydliwym dzieciom ogromne trudności. Obserwują ją, chcą się włączyć w jej działania i integrować, ale strach nie pozwala im się przemóc.

Nieśmiałość dziecka to „przypadłość”, która pociąga za sobą mnóstwo skutków – utrudnia kontakty z innymi, powoduje izolowanie się oraz bierność, utrudnia koncentrację i myślenie, uniemożliwiając wykorzystanie potencjału intelektualnego, wyzwala poczucie lęku i zagrożenia, zniekształca obraz świata i samego siebie.

Często nie zdajemy sobie sprawy, że dziecko na każdym kroku toczy walkę ze sobą, zmagając się z przeszkodami w jego pojęciu nie do pokonania – przeszkodami, których my nawet nie dostrzegamy.

Pomoc dziecku nieśmiałemu

Wielu dzieciom udaje się przezwyciężyć nieśmiałość i stają się dorosłymi, pełnymi wiary w siebie i we własne możliwości, ludźmi. Pozostaje im tylko żal po straconych okazjach do przeżycia czegoś ciekawego i emocjonującego. Część z nich wyrasta jednak na niespokojnych i lękliwych nastolatków, którzy uciekają w świat zastępczych zainteresowań nie wymagających od nich kontaktów z innymi ludźmi takich jak udawanie kogoś innego w komunikacji internetowej, uciekanie w świat książkowej fantazji czy gier. Młodzież ta jest też bardziej podatna na – niekoniecznie pozytywne – wpływy rówieśników i łatwiej sięga po substancje psychoaktywne, które „pomagają” nabrać pewności siebie i stać się śmielszym.

W najgorszych przypadkach dziecięca nieśmiałość prowadzić może do nerwic i depresji. Dlatego tak ważne jest, aby zacząć pomagać dziecku jak najwcześniej.

 


 
↑ Internetowe warsztaty dla mam dostępne już w Polsce! ↑

 

Próby walki z nieśmiałością można podejmować poprzez pokierowanie maluchem tak, by z jednej strony stwarzać mu okazje do częstych kontaktów z innymi ludźmi, z drugiej zaś stwarzać sytuacje umożliwiające realne przeżywanie sukcesów, wypierając w ten sposób jego negatywną opinię o własnej osobie. Praca z dzieckiem powinna polegać na "dawkowaniu stresu", stopniowaniu trudności i wspólnej radości z ich pokonywania. 

Technika „małych kroczków"

Najlepiej sprawdza się tutaj technika „małych kroczków". Powinniśmy towarzyszyć maluchowi w stresowych sytuacjach i dawać czas na oswojenie z nimi. Jeśli wstydzi się przywitać z nowym kolegą, nie nalegajmy, może poda mu rączkę na pożegnanie i będzie to już pozytywne osiągnięcie. Drobne sukcesy są podstawą walki ze wstydliwością, gdyż pozwalają uwierzyć we własne możliwości i zwiększyć aktywność. Pokonywanie lęków i zahamowań podnosi samoocenę i daje nadzieję, tworząc punkt wyjścia do kolejnych osiągnięć.

Oswajanie dziecka ze stresem

Sposób, w jaki oswajamy malucha ze stresującymi sytuacjami ma ogromny wpływ na jego zachowanie. Można więc spróbować przyzwyczajać dziecko do stresu w domowych warunkach zachęcając je do podejmowania ryzyka (oczywiście w granicach bezpieczeństwa). Namówmy na przykład malucha na skoki z kanapy w nasze ramiona. W czasie skoku doświadczać będzie przez chwilę uczucia lęku i niepewności, ale kiedy je złapiemy, napięcie minie. Takie inscenizowane sytuacje uczą przezwyciężania stresu.

Okazje do występów
Żeby zmniejszać poziom lęku przed występowaniem w teatrzyku czy na akademiach szkolnych prowokujmy okazje do „występowania na scenie”, ale w sytuacjach pozbawionych ryzyka: powiedzenie wierszyka dziadkom czy rodzicom.

Pochwała
Każda sytuacja, której maluch nie czuje się na siłach sprostać obniża jego samoocenę. Wyznaczajmy dziecku zadania na miarę jego możliwości i dołóżmy wszelkich starań, aby poczuło satysfakcję z własnych dokonań. Stwarzajmy mu sposobność do bycia pomocnym. Pochwała i radość najbliższych oraz duma z samego siebie to wspaniała i jednocześnie motywująca do dalszych wysiłków nagroda.

Unikanie etykiet
Unikajmy „etykietowania” malucha i starajmy się nie nazywać go w jego obecności nieśmiałym. Gdy dziecko, które chowa się za płaszczem mamy usłyszy „On jest taki nieśmiały” może poczuć się „skazany” na takie zachowanie. Myśli o sobie, że jest nieśmiały i nie próbując nawet walczyć z tym określeniem, tak się właśnie zachowuje. Powiedzmy więc „On potrzebuje czasu, żeby się dobrze bawić”, a na uwagi znajomych o nieśmiałości malucha odpowiadajmy podkreślając jego pozytywne strony ("Lubi ocenić sytuację, zanim się zaangażuje").

Przebywanie wśród ludzi
Przekonujmy malucha, że świat nie jest taki zły jak w jego wyobraźni. Przebywanie wśród ludzi: zapraszanie gości (dziecko w domu czuje się swobodniej) i wizyty u znajomych to najlepsza metoda. Stwórzmy dziecku okazje do spotykania się z nieznanymi osobami i warunkami. Prowokujmy sytuacje, w których maluch nawiąże nowe znajomości i nabędzie społeczne umiejętności, niezależnie od tego jak bardzo czuje się szczęśliwe w samotności. Nie zapomnijmy jednak dać dziecku czas na oswojenie się z nowym otoczeniem, osobami, zanim zaczniemy go namawiać do nawiązania kontaktu. Inicjujmy spotkania z młodszymi od naszej pociechy dziećmi. Badania pokazują, że przy takich maluchach wstydliwe dzieci są pewniejsze. Starajmy się aby w trakcie dziecięcych „spotkań towarzyskich” liczba uczestników była parzysta, aby podczas zabaw jedno dziecko (zazwyczaj nieśmiałe) nie pozostawało z boku.

Najskuteczniejszą metodą na przekonanie dzieci do nawiązywania kontaktów jest uświadamianie im, że jest tak samo ważne dla innych, jak oni dla niego.

Bądźmy dziećmi!
Żeby pomóc dziecku przezwyciężyć uczucie zawstydzenia czasem sami powinniśmy na chwilę stać się dzieckiem i włączać do zabaw grupowych, w które nasza pociecha boi się zaangażować. Widząc tatę układającego klocki z innymi dziećmi, maluch na pewno przyłączy się do zabawy.

Ćwiczenie zachowań społecznych
Pamiętajmy o tym, że nie każde dziecko posiada naturalną zdolność nawiązywania kontaktów – niektóre trzeba nauczyć jak zapoznać się z rówieśnikiem czy przyłączyć do grupy dzieci. Ćwiczmy z nim niektóre typowe pozdrowienia, zdania rozpoczynające i kończące rozmowę, uścisk ręki. Świetnie sprawdzają się tutaj sceny z kukiełkami. Nie zapominajmy podkreślać roli kontaktu wzrokowego z rozmówcą i uśmiechu w ułatwianiu wchodzenia w relacje z drugą osobą.

Wyznaczanie celów
Nauczajmy umiejętności społecznych zaczynając na przykład od ćwiczeń całą rodziną (pytanie o drogę, o godzinę, zakupy w osiedlowym sklepie czy mówienie „dzień dobry). Ustalmy z maluchem „plan ośmielania” i „pomiar” postępów. Gdy dziecko osiągnie cel wyznaczony na dany dzień, pochwalmy je i uczcijmy sukces także w inny symboliczny sposób – czymś specjalnym, rzadkim i upragnionym przez malucha choćby słodyczami lub wyjściem do kina. Dla wielu dzieci trudną barierą jest wypowiedzenie każdego dnia przynajmniej jednego słowa do obcej osoby. Inne zadania mogą polegać na powiedzeniu czegoś do całej klasy lub zadaniu pytania nauczycielowi. Miernikiem takich małych zwycięstw nad nieśmiałością może być tabelka, w której dziecko każdy sukces będzie odnotowywało rysując uśmiechniętą buźkę.

Zrozumieć emocje
Maluchy nie potrafią często zdefiniować swoich uczuć i emocji, a przez to chowają je głęboko w sobie. Pomóżmy im zrozumieć, co czują („Wiem, że jesteś zawstydzony/przestraszony/niepewny z tego powodu. Ja też, kiedy nie wiem jak się zachować, a inni ludzie patrzą na mnie z wyczekiwaniem, czuję zaniepokojenie”), pokazując jednocześnie, że jego problem nie jest odosobniony i pomagając znaleźć jego rozwiązanie. Warto posłużyć się także zabawami w odgadywanie uczuć na podstawie rysunków twarzy, w postaci rebusów itp.

Muzyka i sztuka
Muzyka i sztuka we wszystkich formach wzbogacają osobowość, pozwalają wyrazić uczucia i emocje. Wykorzystujmy wszelką aktywność dziecka w rysunku, śpiewie czy pisaniu chwalmy jego twórczość i namawiajmy do nawiązywania kontaktów z osobami o podobnych zainteresowaniach.

Wspólne czytanie
Czytajmy z maluchem książeczki i opowiadajmy bajki, których bohaterowie przezwyciężają swoją nieśmiałość.

Rodzina

Przykład rodziców
Uczmy dziecko wyrozumiałości dla własnych niedoskonałości opowiadając mu na przykład, co nam się nie udało lub z czym mieliśmy problemy w jego wieku. Pozwólmy mu popełniać błędy i nauczajmy świadomości, że są one jednym ze sposobów na naukę, bo nie ma ludzi idealnych. Opowiadajmy maluchowi o własnych doświadczeniach uświadamiając mu w ten sposób, że każdy człowiek przeżywa chwile lęku i zawstydzenia. Przy okazji możemy opowiedzieć jakimi sposobami my radzimy sobie ze stresem.

Motywacja
Uświadamiajmy korzyści płynące z walki z nieśmiałością (większa ilość przyjaciół, czerpanie radości z pobytu w szkole/przedszkolu). Dziecko, które spodziewa się po jakimś zachowaniu korzyści, łatwiej się w nie angażuje.

Ostrożna krytyka
Jeżeli już musimy skrytykować to starajmy się oceniać zachowanie, a nie dziecko. Zamiast nazywać je niegrzecznym powiedzmy, że nieładnie postąpiło uderzając kolegę.

Samodzielność
Wspierajmy samodzielność malucha. Nawet jeśli zawiązywanie bucików trwa kwadrans – starajmy się wytrzymać. Samodzielność polega tez na podejmowaniu decyzji i dokonywaniu wyborów („Wolisz dziś założyć zieloną czy niebieską koszulkę?”)?

Porównywanie
Porównywanie z innymi przynosi w przypadku dzieci nieśmiałych jeszcze bardziej negatywne skutki niż w przypadku dzieci odważnych. Stawianie kogoś innego za wzór nie mobilizuje do zmiany, ale odbiera wiarę w siebie. Jeśli zamiast wczuć się w emocje wstydliwego malucha, za wszelką cenę chcemy go ośmielić, żeby był taki jak inni („Popatrz, Kasia i Damian się nie wstydzą”) zwiększamy tylko jego lęk.

Możemy natomiast pochwalić dobre zachowania innych dzieci w obecności naszego dziecka mówiąc na przykład "Podobał mi się sposób, w jaki ta dziewczynka podeszła do nas i zapytała o godzinę".

Rodzice i nauczyciele
Skoordynujmy nasze działania z innymi osobami mającymi częsty kontakt z dzieckiem na przykład nauczycielami.

Szacunek i wyrozumiałość

Właściwa atmosfera oraz postawa osób dorosłych i rówieśników są w stanie wyzwolić w dziecku nieśmiałym wiarę we własne siły oraz wpłynąć na zmianę jego nastawienia do pokonywania trudności.

Pamiętajmy, że dziecko wstydliwe tak samo jak inne (jeśli nie bardziej!) potrzebuje miłości, akceptacji i poświecenia mu uwagi. Wspierajmy je, zróbmy wszystko, by uwierzyło, że jest wartościową osobą i nie wątpiło w swoje możliwości. Warto wykorzystać każdą chwilę by je przytulić, mówić, że je rozumiemy i podkreślać, że widzimy jego starania.

Nie naciskajmy, bo hamujące je bariery tylko się powiększą. Uszanujmy jego ostrożność w poznawaniu świata. Poprzez tworzenie klimatu bezpieczeństwa obniżajmy poziom lęku naszej pociechy, bo bez współpracy i chęci z jej strony, nie można myśleć o pozytywnych rezultatach.

Każdy jest inny

Każde dziecko reaguje indywidualnie na opisane metody, warto je jednak wypróbować pamiętając, że wymagają one systematyczności, czasu i cierpliwości. Starania rodziców – jeśli nawet nie wyleczą malucha z nieśmiałości – to będą wielkim dla niego wsparciem, gdyż pomogą mu powiększać sferę bezpieczeństwa, zaakceptować siebie oraz zdobyć podstawowe umiejętności społeczne niezbędne do poznawania i znajdowania wspólnego języka z ludźmi.

 

Źródło: MiastoDzieci.pl