Narcyzm

Narcyzi robią świetne pierwsze wrażenie i szybko zdobywają popularność w nowej grupie. Jednak po jakimś czasie na pozycję najbardziej lubianych wysuwają się osoby empatyczne, o wysokiej inteligencji emocjonalnej – wykazał międzynarodowy zespół naukowców.

Badania zmierzające do pokazania, jak kształtuje się popularność osób w nowo powstających grupach – np. wśród studentów I roku krakowskich uczelni – przeprowadził międzynarodowy zespół naukowców, koordynowany przez dr Annę Czarną z Instytutu Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wyniki analiz były jednoznaczne. W początkowym okresie istnienia grupy najbardziej popularni byli studenci, którzy zwracali na siebie uwagę, podkreślali własne sukcesy, opowiadali o swych doświadczeniach. Badacze klasyfikowali takie osoby, jako narcystyczne. Narcyzi robili świetne pierwsze wrażenie.

Jednak swoją popularnością w grupie narcyzi nie cieszyli się zbyt długo. Wraz z upływem miesięcy ich miejsce zajmowały osoby o niskim poziomie narcyzmu, a wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej. To oni znajdowali przyjaciół i budowali trwalsze kontakty. "Osoby o wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej nie były specjalnie popularne na początku znajomości, ale ich przewaga w umiejętności zdobywania przyjaciół i zjednywania sobie ludzi ujawniała się z czasem coraz bardziej” – komentuje dr Anna Czarna. "Zdecydowały o tym zdolności poznawcze, umiejętność rozumienia innych ludzi. Na ich sukces mogło składać się empatyczne, adekwatne reagowanie na innych, umiejętność udzielenia wsparcia, kiedy ktoś go potrzebuje. Nasze badanie trwało trzy miesiące więc różnica, którą zaobserwowaliśmy musiała wydarzyć się w tym czasie" – mówi PAP dr Czarna.

 

 

Zastrzega jednak, że inteligencja emocjonalna wcale nie musi być jednoznacznie pozytywną cechą, bo można ją wykorzystywać w niecnych celach. Wynik badania nie oznacza też, że osoby narcystyczne mają niższy poziom inteligencji emocjonalnej.

W badaniu naukowcy wykorzystali specjalny test inteligencji emocjonalnej, opracowany przez dr Magdalenę Śmieję z Instytutu Psychologii UJ. Opiera się on na koncepcji innego członka grupy badawczej – prof. Petera Saloveya z Yale University. Salovey stworzył teorię i metodę pomiaru inteligencji, umożliwiającą oddzielenie prawdziwej zdolności rozumienia procesów emocjonalnych od bezpodstawnych przechwałek, że posiada się takie zdolności.

W swoim badaniu naukowcy przeanalizowali zachowania i poglądy ponad 270 studentów z 15 realnych grup rówieśniczych. Badane osoby wypełniły kwestionariusz miar narcyzmu, samooceny i test inteligencji emocjonalnej oraz wskazały, które osoby w swojej grupie lubią najbardziej. Pierwszy dane naukowcy uzyskiwali na samym początku semestru, kiedy badani się nie znali. Kolejny pomiar następował po trzech miesiącach, kiedy studenci mieli już więcej informacji o swych koleżankach i kolegach.

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl 24.10.2016