Internet - klucz

Co jakiś czas wędrując przez portale społecznościowe, fora, czy innego rodzaju miejsca świata wirtualnego – przerażam się. Widząc jak wiele prywatnych informacji o sobie udostępniają publicznie użytkownicy Internetu – zastanawiam się, czy mają świadomość zagrożeń?

Wrzucanie na swój profil społecznościowy np. zdjęć z banknotami w dłoni, chwalenie się drogim samochodem, prezentami w złocie od męża, planami wyjazdu na wycieczkę, podawanie dokładnego adresu… to potencjalne narażanie się na zostanie okradzionym. Trudno mówić o jakiejś prywatności czy kręgu zaufanych osób, jeśli udostępniane przez nas informacje trafiają do sieci – nieokreślonej, ogromnej rzeszy ludzi, którzy niestety nie zawsze mają dobre intencje. To, że ktoś jest naszym znajomym nieznajomym „wirtualnie” nie znaczy, że możemy go obdarzyć bezgranicznym poziomem zaufania…

Przesyłanie skanów dowodu – w ramach odpowiadania na ogłoszenia rekrutacyjne „firm widmo” – stwarza ryzyko, że ktoś nieuczciwy podszywając się pod nas wyłudzi np. kredyt lub na kredyt coś kupi…

Nierozważne podawanie danych w przypadkowo napotkanych w sieci formularzach - może skutkować przejęciem naszego konta bankowego, pocztowego. Ryzykujemy utratę pieniędzy lub to, że ktoś np. wyśle do naszych znajomych, w naszym imieniu naglącą prośbę o pomoc finansową. Kiedyś taką otrzymałam i bynajmniej nie wysłał jej prawdziwy właściciel konta pocztowego.

 

Obejrzyj poniższy film – zobaczysz pewien bardzo ciekawy eksperyment. Zastanów się, ile o Tobie mógłby powiedzieć "jasnowidz"? I w jakich celach można tę wiedzę wykorzystać